poniedziałek, 16 marca 2015

9. Piecdziesiat twarzy Greya...

Witajcie....
Bezsenną noc spędziłam oglądając kontrowersyjny film. Wiele opinii, komentarzy na temat tego dzieła. Sceny erotyczne... były ale jak na tyle szumu można było oczekiwać czegoś więcej. Te epizody nie górowały nad całością. Całość to przede wszystkim historia nieszczęśliwego człowieka. Mężczyzny, który posiada wszystko oprócz szczęścia. To historia nieszczęśliwej miłości. Opowieść o kochankach dryfujących po wzburzonym morzu uczuć których targają namiętności i rozterki. Są wciąż niepewni tego, co zgotuje im los. Czy warto zobaczyć Greya??? myślę, że tak... polecam...

A tymczasem życzę Wam udanego tygodnia. Zapowiada się piękna wiosenna pogoda.
 A takie okoliczności przyrody myślę każdego nastrajają pozytywnie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz